
Szkodniki zimujące na roślinach - co zrobić, zanim ruszy sezon?
Wiosną szkodniki często pojawiają się szybciej, niż się spodziewamy. To dlatego, że część z nich nie przylatuje nagle z zewnątrz, ale zimuje bezpośrednio na roślinach - na pędach, pod korą, przy pąkach, między igłami albo w resztkach liści. Gdy robi się cieplej, zaczynają żerować na młodych przyrostach. Dlatego pierwsza ochrona ogrodu powinna zacząć się jeszcze zanim liście rozwiną się na dobre.
Dlaczego warto oglądać rośliny już na przedwiośniu?
Gdy drzewa i krzewy nie mają jeszcze liści, łatwiej obejrzeć ich pędy, pąki i korę. To dobry moment, żeby sprawdzić, czy nie zimują na nich jaja mszyc, przędziorki, miseczniki, tarczniki i inne drobne szkodniki. Jeśli pozostaną niezauważone i nieniepokojone, wiosną szybko zasiedlą młode liście, pąki i świeże przyrosty.
Warto sprawdzić szczególnie:
drzewa i krzewy owocowe,
róże,
bukszpany,
iglaki,
rośliny ozdobne w donicach,
pędy przechowywanych roślin balkonowych.
Przegląd roślin najlepiej zrobić w suchy, jasny dzień. Przyda się sekator, rękawice, worek na porażone resztki i później także opryskiwacz.
Jakie szkodniki mogą zimować na roślinach?
Najłatwiej zauważyć te szkodniki, które tworzą widoczne tarczki, naloty albo skupiska przy pąkach. Trudniejsze są przędziorki i jaja mszyc, bo są drobne i często ukryte w zakamarkach.
Mszyce
Mszyce często zimują w formie jaj na pędach. Wiosną bardzo szybko przechodzą na młode, miękkie przyrosty. Skręcone liście, lepka spadź i mrówki na pędach to sygnały, że kolonia już się rozwija.
Przędziorki
Przędziorki są małe, ale potrafią mocno osłabić rośliny. Pierwsze objawy to jasne punkty na liściach, matowienie blaszki i delikatna pajęczynka. Szczególnie szybko rozwijają się w suchych, ciepłych miejscach.
Tarczniki i miseczniki
Wyglądają jak drobne łuski albo przyklejone tarczki na pędach i liściach. Często długo pozostają niezauważone. Przy większym nasileniu powodują żółknięcie liści, osłabienie pędów i lepki nalot.
Szkodniki iglaków
Na tujach, świerkach, cisach i jałowcach szkodniki często ukrywają się głęboko między igłami. Dlatego nie wystarczy obejrzeć rośliny z zewnątrz. Trzeba rozchylić gałązki i sprawdzić, czy nie ma tarczek, pajęczynek, białego nalotu albo zasychających fragmentów.
Co zrobić przed pierwszym opryskiem?
Zanim sięgniemy po preparat, warto uporządkować rośliny. Oprysk wykonany na gęstej, nieoczyszczonej koronie będzie mniej skuteczny. Najpierw trzeba usunąć to, co może być siedliskiem szkodników.
Przed sezonem warto:
wyciąć suche i chore pędy,
usunąć zaschnięte owoce z drzew,
wygrabić stare liście spod porażonych roślin,
oczyścić donice i podpory,
przerzedzić zbyt gęste krzewy,
wyrzucić mocno porażone resztki poza kompost.
Higiena ogrodu ogranicza presję szkodników i sprawia, że późniejsze zabiegi ochronne mają większy sens.
Kiedy mają sens opryski olejowe?
Opryski olejowe są przydatne wtedy, gdy chcemy ograniczyć zimujące formy szkodników na pędach, korze, igłach i przy pąkach. Działają kontaktowo, czyli muszą dokładnie pokryć miejsca, w których znajdują się szkodniki.
Przykładem takiego preparatu jest Emulpar 940 EC, oparty na naturalnym oleju rydzowym. Preparaty olejowe nie są magicznym rozwiązaniem na cały sezon, ale mogą pomóc ograniczyć startową populację szkodników, zanim te mocno się rozmnożą.
Najważniejsza jest dokładność. Przy drzewach owocowych trzeba opryskać pędy, rozwidlenia gałęzi i okolice pąków. Przy iglakach ciecz musi dotrzeć również do wnętrza rośliny. Oprysk tylko po zewnętrznej stronie korony zwykle nie wystarczy.
Kiedy nie wykonywać oprysku?
Zabiegu nie robi się od przypadku do przypadku. Ważna jest pogoda, faza rozwoju roślin i zapisy z etykiety preparatu. Nie należy pryskać podczas mrozu, deszczu, silnego wiatru, ostrego słońca.
Dobry termin to dzień:
bezwietrzny,
suchy,
z dodatnią temperaturą,
bez ostrego słońca,
bez zapowiadanego deszczu.
Nie wolno pryskać roślin kwitnących i oblatywanych przez pszczoły. Nawet naturalny preparat trzeba stosować odpowiedzialnie.
Drzewa owocowe, iglaki i rośliny domowe - gdzie szukać problemu?
Na drzewach owocowych trzeba oglądać korę, pąki, rozwidlenia gałęzi i młode pędy. Przy większych drzewach znaczenie ma też cięcie, bo przewiewna korona jest łatwiejsza do ochrony. Temat dobrze uzupełnia wpis Najpopularniejsze szkodniki drzew owocowych - jak rozpoznać i zwalczać?.
U iglaków problem często siedzi głębiej. Trzeba rozchylić gałązki i sprawdzić środek rośliny. Do takich zastosowań można dobrać preparaty przeznaczone do szkodników iglaków, np. Emulpar 940 EC na tuje i iglaki.
Rośliny domowe i balkonowe przechowywane zimą też warto obejrzeć przed sezonem. Przędziorki, tarczniki czy mączliki mogą przetrwać na liściach i pędach, a później szybko przenieść się na inne rośliny. Przy domowych roślinach wygodnym rozwiązaniem jest gotowy do użycia Emulpar Spray do roślin domowych.
Co oprócz oprysku?
Ochrona roślin nie powinna opierać się wyłącznie na jednym zabiegu. Im silniejsza i lepiej prowadzona roślina, tym łatwiej znosi atak szkodników. Warto więc połączyć oprysk z podstawową pielęgnacją.
Pomaga:
regularne oglądanie młodych przyrostów,
usuwanie porażonych pędów,
ograniczenie przenawożenia azotem,
podlewanie roślin w czasie suszy,
przerzedzanie zbyt gęstych koron,
stosowanie opryskiwaczy,
używanie tablic lepowych do obserwacji nalotów.
Warto też zajrzeć do poradnika Wiosenne opryski w ogrodzie - które jako pierwsze?, który porządkuje temat pierwszych zabiegów po zimie.
Najczęstsze błędy przy wiosennej ochronie roślin
Największy błąd to działanie dopiero wtedy, gdy szkodników jest już dużo. Wtedy roślina jest osłabiona, a oprysk musi być bardziej intensywny i często wymaga powtórzeń. Lepiej zacząć od obserwacji i reagować wcześniej.
Najczęstsze błędy to:
brak kontroli roślin po zimie,
oprysk w słońcu lub na wietrze,
niedokładne pokrycie pędów,
pomijanie spodniej strony liści,
zostawianie porażonych resztek pod roślinami,
stosowanie preparatu bez przeczytania etykiety,
pryskanie roślin podczas oblotu pszczół.
Wczesna reakcja daje największą przewagę. Jeśli ograniczymy zimujące formy szkodników, rośliny wchodzą w sezon silniejsze, a problem z mszycami, przędziorkami czy tarcznikami jest łatwiejszy do opanowania.